- Czy kiedyś czekałeś na coś tak bardzo, że nie mogłeś się doczekać?
- No pewnie!
- A czy później spotkało Cię wielkie rozczarowanie?
- Zdarzało się.
- No i właśnie w tym wszystkim to jest najgorsze, że ktoś niszczy Twoje oczekiwania...
- A to nie lepiej najpierw zderzyć się z rzeczywistością, a później naginać ją tak jak Tobie pasuje? Zmieniać rzeczywistość na taką z oczekiwań?
Moje pierwsze zderzenie z chirurgią to jak wpaść pędzącym autem w betonową ścianę. Bo przecież chirurgia to DOSŁOWNE naprawianie człowieka. Czy może być coś lepszego, bez urazy dla internistów, niż łatać pęknięte serca, uwalniać głowę od nagromadzonych w niej problemów czy zamykać wywiercone dziury w brzuchu? No jasne, że nie! A tu się okazuję, że nie dość, że zajęcia na klinice były marnowaniem czasu, to jeszcze codziennie rano chciało mi się płakać, że muszę wstawać na takie zajęcia....
Zaczęło się niewinnie. Nikt nie wiedział gdzie trzeba iść, do kogo się zwrócić o pomoc, bo katedry są trzy, a każda mówi, że nic nie wie. No jasne: student-jasnowidz, ma wszystko wiedzieć, ale najlepiej niech zniknie. Potem to jak zwykle: jestem w grupie jedyna dziewczyną. Stoję pod ścianą i przysłuchuję się paplaninie o grach, świństwach i nie wiem o czym jeszcze. Spoko. Ale nie spoko trafił się asystent. Dr Błyskawica to lekarz starej daty, lekko osiwiały chirurg cieszący się niewyjaśnionym posłuchem na oddziale. "Już do was idę, tylko..." i sto tysięcy różnych powodów. Już znaczy godzinę co najmniej. "Chodźcie, idziemy na stół", on operuje, a my oglądamy plecy kolegi, który stoi na hakach, bo rezydent się zgubił. Biedny kolega, nie dość, że zdenerwowany, to jeszcze chce jakoś się zachować przy stole i odpowiada na Błyskawiczne pytania. Biedny, bo "młody, ale to nie Ciebie pytam"-kto pyta studenta o cokolwiek innego niż sprawy naukowe, żeby udupić?
Historie związane z blokiem operacyjnym są jeszcze dwie (a może więcej, wyjdzie pewnie w praniu). Pierwsza o tym, jak to operacja spadła.
Dr Błyskawica wysyła ze studentami stażystę. "Każ im się przebrać, a ja sprawdzę pacjenta". Pani na lewo, panowie na prawo. Szybko przebieram się, co by nie zostać z tyłu. Wychodzę i nikogo nie ma. Czekam. 5 min-pewnie łajzy, ślamazary jedne się przebierają. 10 min-pewnie omawiają w męskim gronie pacjenta. 15 min-damn! Pewnie się spóźniłam, tak długo przebierałam, że już dawno weszli na salę! Przejdę wszystkie sale, zakukam w okienka. Ale ich nigdzie oczywiście nie ma. 20 min-nie ma ich, zostawili mnie! Dobrze, że ktokolwiek jest w dyżurce... Okazuje się, że operacja spadła, że dr Błyskawica jest nie wiadomo gdzie, a ja tkwię na bloku! Pani się zlitowała, podała numer do doktora, a ja z zawałem serca dzwonie... "Panie doktorze, bo ja tu jestem na bloku i nie wiem..." "DZIECKO! Znalazłaś się! Koledzy są na oddziale, wywiady zbierają! Przebieraj się i zejdź na dół!".... Okazało się, że chłopaki miały mi powiedzieć, ale ja biedna telefonu nie wzięłam, a hasła do damskiej szatni nie znali. Co się działo potem, to też jest warte uwagi. Po zbieraniu wywiadu, mieliśmy dyskutować z naszym guru. Ale musimy poczekać, ponieważ on ma konsultację na Intensywnej, a tam już jest za dużo studentów. Jakieś 75 min później... Dr Błyskawica schodzi schodami, widzi nas, spuszcza wzrok, idzie dalej. Jakiej kolejne 35 min później... "Myślałem, że macie już seminarium. Tak to wziąłbym was na dół, ale gastroskopie już zrobiłem".
Druga historia jest trochę o worku, a trochę o tym, że baba chirurg to ani nie baba, ani nie chirurg.
Jedziemy oczywiście na stół. Przyjechał Pan z gastroenterologii, podobno przygotowany, podobno wszystko jest w porządku. Nagle niespodziewana informacja: pan z workiem zjadł rano kanapkę podobno. I ma dziwną chrypkę. Więc wszystko diabli wzięli. Dr Błyskawica rozgląda się po windzie i mówi: "dobrze, że nie ma tu kobiet, możemy opowiadać takie żarty". I jazda z tekstami co będzie bardziej bolało niż urwanie jaj ordynatorowi z interny, który odważył się wysłać im takiego pacjenta. Więc chyba powinnam się czuć doceniona, wzięta pod uwagę w chirurgicznym świecie, bo nie jestem babą...
Piękny sen zaraz prysł. Siadłam na ławce, kiedy kolejny raz zostaliśmy porzuceni w środku szpitala, na korytarzu, bez słowa ("czekajcie tu się nie liczy"). I jak nagle nie słyszę: "A pani dobrze się czuję? Dobrze, to co pani tak ciągle siada? Chirurgiem to Pani nie będzie."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 7 lutego 2015
poniedziałek, 29 grudnia 2014
# 38 suma summarum
Koniec roku, czas podsumować swój rok. Zacznę od sprawy, która miała przyświecać blogowi: książki, wyzwania zdjęciowe też. Książki się udały, zdjęcia może i też, ale na pewno nie ma ich 52, bo wiele jest monotematycznych.
Książki, książki, książki everywhere! *.*
1. Miast i psy Mario Vergas Llosa
2. Egzamin z oddychania Jan Jakub Kolski
3. Wyznaję Jaume Cambre
4. Czarodziejki.com Ewa Egejska
5. Gawędziarz Mario Vergas Llosa
6. Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta David Mitchell
7. Kochanie, zabiłam nasze koty Dorota Masłowska
8. Paw królowej Dorota Masłowska
9. Pochwała macochy Mario Vergas Llosa
10. Azazel (The Winter Queen) Boris Akunin
11. Taniec ze smokami cz. I George R. R Martin
12. Taniec ze smokami cz. II George R R martin
13. Szmaragdowa tablica Carla Montero
14. Zagłada Domu Usherów Edgar Allan Poe
15. Zaklinacz czasu Mitch Albom
16. Zorkownia Agnieszka Kaluga
2. Egzamin z oddychania Jan Jakub Kolski
3. Wyznaję Jaume Cambre
4. Czarodziejki.com Ewa Egejska
5. Gawędziarz Mario Vergas Llosa
6. Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta David Mitchell
7. Kochanie, zabiłam nasze koty Dorota Masłowska
8. Paw królowej Dorota Masłowska
9. Pochwała macochy Mario Vergas Llosa
10. Azazel (The Winter Queen) Boris Akunin
11. Taniec ze smokami cz. I George R. R Martin
12. Taniec ze smokami cz. II George R R martin
13. Szmaragdowa tablica Carla Montero
14. Zagłada Domu Usherów Edgar Allan Poe
15. Zaklinacz czasu Mitch Albom
16. Zorkownia Agnieszka Kaluga
O kilku książkach z tej puli pisałam, więc w pierwszej części krótko.
Wiadomo, że Llose kocham, że nie zawiodę się na nim.
Masłowska dla mnie to przerost formy nad treścią, nie bardzo rozumiem jej wielki sukces. Książki toporne, chaotyczne. Ale może ktoś umie coś dla siebie wyciągnąć z tego. Jednak pani Dorota ma plus za kreatywność i ten przedziwny styl.
"Tysiąc jesieni.." to przepiękna opowieść o Japonii, o wielkiej miłości. Mitchell na pewno zagości jeszcze na mojej półce!
Jako miłośniczka kryminałów skreślam Akunina po pierwszej książce. Oczywiste, nudne i bez większych ekscesów.
17. "Imperium" Ryszard Kapuściński
18. "Podróże z herodotem" Ryszard Kapuściński
19. "Śmierć w Breslau" Marek Krajewski
20. "Koniec świata w Breslau" Marek Krajewski
21. "Kobiety z Czerwonych bagien" Grażyna Jeromin-Gałuszka
22. "Igrzyska Śmierci" Suzanne Collins
23. "W pierścieniu ognia" Suzanne Collins
24. "Kosogłos" Suzanne Collins
25. "Mężczyźni, którzy nie potrafią kochać" Steven Carter & Julia Sokol
26. "Uwikłanie" Zygmunt Miłoszewski
27. "Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem" Oliver Sacks
28. "Znaczy kapitan Karol" Olgierd Borchardt
29. "Ciemniejsza strona Grey'a" E.L. James
30. "Widma w mieście Breslau" Marek Krajewski
31. "Festung Breslau" Marek Krajewski
32. "Dżuma w Breslau" Marek Krajewski
33. "Głowa Minotaura" Marek Krajewski
34. "Erynie" Marek Krajewski
35. "Seks, betel i czary. Życie seksualne dzikich sto lat później" Aleksandra Gumowska
36. "Panna Huragan" Katarzyna Klimasińska
18. "Podróże z herodotem" Ryszard Kapuściński
19. "Śmierć w Breslau" Marek Krajewski
20. "Koniec świata w Breslau" Marek Krajewski
21. "Kobiety z Czerwonych bagien" Grażyna Jeromin-Gałuszka
22. "Igrzyska Śmierci" Suzanne Collins
23. "W pierścieniu ognia" Suzanne Collins
24. "Kosogłos" Suzanne Collins
25. "Mężczyźni, którzy nie potrafią kochać" Steven Carter & Julia Sokol
26. "Uwikłanie" Zygmunt Miłoszewski
27. "Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem" Oliver Sacks
28. "Znaczy kapitan Karol" Olgierd Borchardt
29. "Ciemniejsza strona Grey'a" E.L. James
30. "Widma w mieście Breslau" Marek Krajewski
31. "Festung Breslau" Marek Krajewski
32. "Dżuma w Breslau" Marek Krajewski
33. "Głowa Minotaura" Marek Krajewski
34. "Erynie" Marek Krajewski
35. "Seks, betel i czary. Życie seksualne dzikich sto lat później" Aleksandra Gumowska
36. "Panna Huragan" Katarzyna Klimasińska
Jestem nową fanką Kapuścińskiego! Aż wstyd, że wcześniej go nie czytałam. Na pewno nadrobię.
Grey dość słaby, przeczytany jakoś bardziej za namową, że jak już kiedyś była pierwsza część, to nie zostawiać. Nie sądzę, że przebrnę dalej.
Krajewski zdecydowanie dobry. Po raz kolejny udowadnia, że ma niezwykłe wyczucie i talent w formowaniu kryminalnych intryg! Lwowskie uliczki pełne przestępców jednak bardziej mnie urzekają niż Mock i jego Breslau. A jeśli chodzi o inny kryminał, mianowicie "Uwikłanie", to pochłonęłam w jeden wieczór, mimo że widziałam filmową adaptację z Mają Ostaszewskie. Na pewno będę czytać więcej Miłoszewskiego!
Dwie ostatnie pozycje to pozycje podróżnicze. Spora dawka humoru oprócz niezwykłych opisów krajobrazów czy osobliwego życia mieszkańców wysp Trobrianda. W podróżniczych klimatach także pozostaje "Znaczy kapitan", pozycja żeglarska. Borchardt opisuje oświadczenia z morzem od pierwszego swojego rejsu na "Lwowie", po zatonięcie w listopadzie 1940 roku "Piłsudskiego". 37 niesamowitych opowiadań pełnych dowcipu, przewrotne i wydawałoby się tak nieprawdopodobne.
Grey dość słaby, przeczytany jakoś bardziej za namową, że jak już kiedyś była pierwsza część, to nie zostawiać. Nie sądzę, że przebrnę dalej.
Krajewski zdecydowanie dobry. Po raz kolejny udowadnia, że ma niezwykłe wyczucie i talent w formowaniu kryminalnych intryg! Lwowskie uliczki pełne przestępców jednak bardziej mnie urzekają niż Mock i jego Breslau. A jeśli chodzi o inny kryminał, mianowicie "Uwikłanie", to pochłonęłam w jeden wieczór, mimo że widziałam filmową adaptację z Mają Ostaszewskie. Na pewno będę czytać więcej Miłoszewskiego!
Dwie ostatnie pozycje to pozycje podróżnicze. Spora dawka humoru oprócz niezwykłych opisów krajobrazów czy osobliwego życia mieszkańców wysp Trobrianda. W podróżniczych klimatach także pozostaje "Znaczy kapitan", pozycja żeglarska. Borchardt opisuje oświadczenia z morzem od pierwszego swojego rejsu na "Lwowie", po zatonięcie w listopadzie 1940 roku "Piłsudskiego". 37 niesamowitych opowiadań pełnych dowcipu, przewrotne i wydawałoby się tak nieprawdopodobne.
37. "Historia O" Pauline Réage
38. "Ziarno prawdy" Zygmunt Miłoszewski
39 "Bezcenny" Zygmunt Miłoszewski
40. "Liczby Charona" Marek krajewski
41. "Rzeki Hadesu" Marek Krajewski
42. "Czas tęsknoty" Adrian Grzegorzewski
43. "Bóg nigdy nie mruga" regina Brett
44. "Czas honoru" Jarosław Sokół
45. "Pożądanie mieszka w szafie" Piotr Adamczyk
46. "Męskie pół świata" Wojciech Eichelberger Tomasz Jastrun
47. "w otchłani mroku" Marek krajewski
48. "Czas honoru. Przed burzą" Jarosław Sokół
49. "Dziewczyny z powstania" Anna Herbich
50. "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" Matthew Quick
51. "Gwiazd naszych wina" John Green
52. "Drzewo migdałowe" Michelle Cohen Corasanti
38. "Ziarno prawdy" Zygmunt Miłoszewski
39 "Bezcenny" Zygmunt Miłoszewski
40. "Liczby Charona" Marek krajewski
41. "Rzeki Hadesu" Marek Krajewski
42. "Czas tęsknoty" Adrian Grzegorzewski
43. "Bóg nigdy nie mruga" regina Brett
44. "Czas honoru" Jarosław Sokół
45. "Pożądanie mieszka w szafie" Piotr Adamczyk
46. "Męskie pół świata" Wojciech Eichelberger Tomasz Jastrun
47. "w otchłani mroku" Marek krajewski
48. "Czas honoru. Przed burzą" Jarosław Sokół
49. "Dziewczyny z powstania" Anna Herbich
50. "Niezbędnik obserwatorów gwiazd" Matthew Quick
51. "Gwiazd naszych wina" John Green
52. "Drzewo migdałowe" Michelle Cohen Corasanti
Krajewski jak zwykle zachwyca. Miłoszewski przebija go w kryminale zdecydowanie. I nie mogę się doczekać lektury jego trzeciej książki o Szadzkim. Za to "Bezcenny" to dorosła wersja Pana Samochodzika, troche w stylu Dana Browna, nie jest najlepsza, spodziewałam się po Miłoszewski czegoś więcej.
Książka Adamczyka tryska prześwietnym humorem, pełno w niej rubasznych żartów. Jest to jednak książka o samotności, pokazująca satyrę dzisiejszej rzeczywistości, w której żyjemy. Błyskotliwa analiza naszego lekko gorzkiego istnienia.
"Czas tęsknoty" dla wielbicieli Czasu honoru. Historia dzieje się na terenach wschodnich, gdzie dochodzi do konfliktu polsko-ukraińskiego. Czyta się niesamowicie szybko, z wypiekami na twarzy. Jeśli chodzi o "Czas honoru", książka opowiada historie bohaterów sprzed zrzutu do Polski. Ich losy w wojennej Warszawie lekko różne od serialowych perypetii, nie mniej wielbicielom polecam.
Nie rozumiem całego zachwytu książka Quicka. Typowo dla nastolatków, o przyjaźni i miłości. Z pseudo morałem. Natomiast "Gwiazd naszych wina", to książka poruszająca do głębi. Dzieciaki chore na nowotwór pokazują nam jak cieszyć się z życia, jak zauważyć w nim magię, kiedy w szafie wisi trumienny garnitur, a za Toba jak cień podąża nieustannie butla z tlenem pozwalająca Ci oddychać.
"Drzewo migdałowe", to niesamowity debiut żydowskiej autorki. Pisze o konflikcie izraelsko-palestyńskim oczami Palestyńczyka. Niesamowita historia o sile jaką można w sobie znaleźć, o determinacji, o przełamywaniu barier międzykulturowych, wzajemnej nienawiści. To także niesłychana lekcja historii tego wschodniego konfliktu. Pokazuje kulturę tak barwna i obcą, tamtejsze zwyczaje i smakowite jedzenie.
Książka Adamczyka tryska prześwietnym humorem, pełno w niej rubasznych żartów. Jest to jednak książka o samotności, pokazująca satyrę dzisiejszej rzeczywistości, w której żyjemy. Błyskotliwa analiza naszego lekko gorzkiego istnienia.
"Czas tęsknoty" dla wielbicieli Czasu honoru. Historia dzieje się na terenach wschodnich, gdzie dochodzi do konfliktu polsko-ukraińskiego. Czyta się niesamowicie szybko, z wypiekami na twarzy. Jeśli chodzi o "Czas honoru", książka opowiada historie bohaterów sprzed zrzutu do Polski. Ich losy w wojennej Warszawie lekko różne od serialowych perypetii, nie mniej wielbicielom polecam.
Nie rozumiem całego zachwytu książka Quicka. Typowo dla nastolatków, o przyjaźni i miłości. Z pseudo morałem. Natomiast "Gwiazd naszych wina", to książka poruszająca do głębi. Dzieciaki chore na nowotwór pokazują nam jak cieszyć się z życia, jak zauważyć w nim magię, kiedy w szafie wisi trumienny garnitur, a za Toba jak cień podąża nieustannie butla z tlenem pozwalająca Ci oddychać.
"Drzewo migdałowe", to niesamowity debiut żydowskiej autorki. Pisze o konflikcie izraelsko-palestyńskim oczami Palestyńczyka. Niesamowita historia o sile jaką można w sobie znaleźć, o determinacji, o przełamywaniu barier międzykulturowych, wzajemnej nienawiści. To także niesłychana lekcja historii tego wschodniego konfliktu. Pokazuje kulturę tak barwna i obcą, tamtejsze zwyczaje i smakowite jedzenie.
53. "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" Stieg Larsson
54. "Wołanie kukułki" Roberth Galbraith
55. "Dziewczynka z szóstego księżyca" Moony Witcher
56. "Dwanaście opowiadań tułaczych" Marquez Gabriel Garcia
57. "Gniew" Zygmunt Miłoszewski
58. "Rzecz o mych smutnych dziwkach" Marquez Gabriel Garcia
59. "Dziewczyna, która igrała z ogniem" Stieg Larsson
60. "Zamek z piasku, który runął" Stieg Larsson
61."Miłość dobrej kobiety " Alice Munro
54. "Wołanie kukułki" Roberth Galbraith
55. "Dziewczynka z szóstego księżyca" Moony Witcher
56. "Dwanaście opowiadań tułaczych" Marquez Gabriel Garcia
57. "Gniew" Zygmunt Miłoszewski
58. "Rzecz o mych smutnych dziwkach" Marquez Gabriel Garcia
59. "Dziewczyna, która igrała z ogniem" Stieg Larsson
60. "Zamek z piasku, który runął" Stieg Larsson
61."Miłość dobrej kobiety " Alice Munro
~"Stulecie chirurgów" Jürgen Thorwald
~"Na fałszywych papierach w Chile" Marquez Gabriel Garcia
~"Na fałszywych papierach w Chile" Marquez Gabriel Garcia
Larsson to klasa sama w sobie. Pierwsza część dobra, chociaż przewidywalna, bo niestety widziałam film. Druga część zmiotła mnie, nie mogłam się oderwać, a ostatnia strona to był krzyk o więcej. Dobrze, że nie musiałam czekać na końcówkę, która nie zawiodła mnie. Długo, bez większych wybuchów, ale suma summarum dobre zakończenie historii.
Książka Rowling, pod pseudonimem Galbraith, średnia. Nie jestem pewna czy ta pani powinna pisać kryminały. Długo i bezkrwawo. Trzeba jej przyznać, że jest świetna w kreowaniu postaci, to jej się udało.
Miłoszewski kończy przygodę z Szackim wielkim bum. Książka kolejny raz pokazuje trochę polskich realiów, polskiego społeczeństwa. I obnaża problem przemocy w domu. Szczerze złapałam się za głowę, bo o problemie wiedziałam, ale trochę mi oczy otworzyło. Polecam jak zawsze, a pana Zygmunta pragnę udusić za takie otwarte zakończenie.
To był mój pierwszy raz z Marquezem. oczarował mnie swoim baśniowym stylem, niezwykle wciągającym językiem i bądź co bądź niesamowita prostotą jego tekstów. Na razie nie mogę czytać go więcej, bo reportaż "na fałszywych papierach w Chile" dał mi w kość, mimo wielkich starań nie dałam rady skoczyć. Jakoś wyjątkowo pechowo trafiłam, bo przecież nie zdarza mi się nie kończyć książki, a w tym rzucie aż dwie. "Stulecie chirurgów" zabiło mnie milionem stron o znieczuleniu, potem sterylizacji. Same krótkie historię, np cesarki są świetne! Jednak skończę, mam w planach, ale niech się uleży.
Jeszcze "Dziewczynka.." została. To był taki mój kaprys urodzinowy. Pyknęła o mi oczko, poczułam się staro i chciałam się odmłodzić ulubioną książką z dzieciństwa (zaraz po Harrym ma się rozumieć). Zdecydowanie na nie jestem jak na moje aktualne lata. Męcząca i dość infantylna. Nie pokuszę na kolejne tomy, oj nie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)






