Zawsze byłam silna, byłam twarda. Wiedziałam co chce, co powinnam i jak dalej postępować. Znajdywałam w sobie tą moc, wchodziłam pod górę, na której wszystko już było dobrze. Teraz leżę i przygnieciona wszystkimi zdarzeniami ostatnich dni, nie mam siły się podnieść. Spadło na mnie tyle, że nie wiem co z tym wszystkim zrobić. Chciałabym spać i spać i spać. Bo wtedy nie myślę. Wiem, ze nie będę mogła wybić z głowy przez cały dzień myśli, ze powinnam się nie poddawać. Przez cały dzień będę coraz bardziej rozpadać się na kawałki i nikt mnie nie poskłada, nawet nie poda kleju. Nie umiem nawet się uśmiechnąć, a to zawsze było takie proste.
Nie wiem co napisać. Bo teraz nic nie wiem. Mam różne myśli. Ale to co w mojej głowie nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nie ma znaczenia. Nie ma żadnej wartości. Siedzę w wannie już tyle czasu. Jestem cala pomarszczona. Mam wrażenie, że minęły wieki. Ze wszystko przepływa obok, a ja jestem zamknięta w szklanej kuli. Nic nie czuje, nic do mnie nie dociera.
Anesthesia dolorosa.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 30 czerwca 2014
środa, 8 stycznia 2014
#0 into
Zawsze chciałam pisać bloga. Jakiś pamiętnik może nie-przecież nie dam czytać całemu światu o tym, że ktoś mi złamał serce, byłam tam i tu, poplamiłam sobie spodnie kawą i wiele wiele innych.
Blog zdjęciowy już mam, ale każdy taki blog ma.
Sprawa wygląda zatem tak, że podjęłam wyzwanie: 52 książki w rok. Dość ekscytująca myśl. Mam już tyle pomysłów na to co chce przeczytać! A wiele z nich leży już na półce. Więc, do rzeczy! Blog o tym co przeczytam. A żeby nie było za łatwo, dodaje sobie drugie wyzwanie. 52 zdjęcia w rok. To kolejna motywacja do tego, żeby odkurzyć swój aparat, żeby skoczyć film w analogu i żeby się trochę zrelaksować. I mam jeszcze pomysł na 52 filmy w rok, ale to chyba zbyt wielka presja.
Wyzwanie uważam za zaczęte!
Poznajcie mnie zatem. Madlene. Studentka, krakowianka, miłośniczka żeglarstwa, dobrej książki, muzyki, sztuki, filmu, zdjęć i lodów kawowych.
Blog zdjęciowy już mam, ale każdy taki blog ma.
Sprawa wygląda zatem tak, że podjęłam wyzwanie: 52 książki w rok. Dość ekscytująca myśl. Mam już tyle pomysłów na to co chce przeczytać! A wiele z nich leży już na półce. Więc, do rzeczy! Blog o tym co przeczytam. A żeby nie było za łatwo, dodaje sobie drugie wyzwanie. 52 zdjęcia w rok. To kolejna motywacja do tego, żeby odkurzyć swój aparat, żeby skoczyć film w analogu i żeby się trochę zrelaksować. I mam jeszcze pomysł na 52 filmy w rok, ale to chyba zbyt wielka presja.
Wyzwanie uważam za zaczęte!
Poznajcie mnie zatem. Madlene. Studentka, krakowianka, miłośniczka żeglarstwa, dobrej książki, muzyki, sztuki, filmu, zdjęć i lodów kawowych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)