Pokazywanie postów oznaczonych etykietą źle i niedobrze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą źle i niedobrze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 czerwca 2014

#27 Anaesthesia dolorosa

Zawsze byłam silna, byłam twarda. Wiedziałam co chce, co powinnam i jak dalej postępować. Znajdywałam w sobie tą moc, wchodziłam pod górę, na której wszystko już było dobrze. Teraz leżę i przygnieciona wszystkimi zdarzeniami ostatnich dni, nie mam siły się podnieść. Spadło na mnie tyle, że nie wiem co z tym wszystkim zrobić. Chciałabym spać i spać i spać. Bo wtedy nie myślę. Wiem, ze nie będę mogła wybić z głowy przez cały dzień myśli, ze powinnam się nie poddawać. Przez cały dzień będę coraz bardziej rozpadać się na kawałki i nikt mnie nie poskłada, nawet nie poda kleju. Nie umiem nawet się uśmiechnąć, a to zawsze było takie proste. 
Nie wiem co napisać. Bo teraz nic nie wiem. Mam różne myśli. Ale to co w mojej głowie nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nie ma znaczenia. Nie ma żadnej wartości. Siedzę w wannie już tyle czasu. Jestem cala pomarszczona. Mam wrażenie, że minęły wieki. Ze wszystko przepływa obok, a ja jestem zamknięta w szklanej kuli. Nic nie czuje, nic do mnie nie dociera.

Anesthesia dolorosa.

środa, 29 stycznia 2014

#8 my się zimy nie boimy



Wszyscy tak czekali na ten śnieg, na prawdziwą zime. A jak spadł, to chyba nikomu się już nie podoba. Mokre buty, czerwony nos a'la Rudolf, zaparowane okulary (kto okularnik-ręka w góre-niech potwierdzi). Wszędzie chlapa-ciapa, sól i błoto na butach, a niedajboże jakiś śliski chodnik czy schody i zaliczona gleba. W tramwajach albo tak zimno, że szyby można skrobać, albo tropiki. I jeszcze katary, kaszle i ból głowy.
Jedynym lekarstwem jest się zakopać pod pierzynę (oczywiście wcześniej ubrać dres, gruuuuubą bluzę i włochate skarpetki), zaparzyć cały dzbanek herbaty, zjeść milion cukierków i oglądać stare wakacyjne zdjęcia. A do wakacji tyle jeszcze ponurych dni... Przynajmniej jak trzeba wstać, to się jasno już robi. A nie tak jak jeszcze tydzień temu: ciemno wszędzie, głucho wszedzie...