Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 lutego 2014

#11 na lądzie nie zostane już

"W taką noc, gdy morze śpi
marzę o tym gdy przyjdzie ten dzień
Kiedy znów popłynę tam
Do Irlandii zielonej mej"
Powiem Wam, że kilka razy do roku, w porze zimowej, łapie mnie melancholia. Bo puszczam sobie szanty, słucham o morskich przygodach. I moje serce wyrywa się na łódkę. Tęsknie za ogniskami i całonocnym śpiewaniem. Tęsknie za spaniem na dziko, myciem się w jeziorze. I zapachem kwiatów i trawy. Tęsknie za wiatrem na twarzy i spalonym od słońca nosem. I obdartymi od liny rękami.
Bo na żaglach jesteś wolny. Nie musisz się niczym przejmować. Jesteś z przyjaciółmi, wokół przyroda. Cisza, spokój i zero problemów. Płyniesz przed siebie, od celu do celu. Walczysz z wiatrem, z falą, z gotowaniem wody na kisiel na przechyle. Wybierasz żagle na blache i suniesz z uśmiechem na twarzy do przodu. Na głowie wypłowiała chusteczka, na nosie okulary, w ręku rumpel. Czego więcej trzeba...
Mimo że dziś za oknem słońce praży, termometr pokazuje 11 stopni, a śniegu (już!) nie ma, to zime w sercu mam. Bo żagli nie mam. I już planuje wakacyjne rejsy, zamiast się uczyć....




środa, 29 stycznia 2014

#8 my się zimy nie boimy



Wszyscy tak czekali na ten śnieg, na prawdziwą zime. A jak spadł, to chyba nikomu się już nie podoba. Mokre buty, czerwony nos a'la Rudolf, zaparowane okulary (kto okularnik-ręka w góre-niech potwierdzi). Wszędzie chlapa-ciapa, sól i błoto na butach, a niedajboże jakiś śliski chodnik czy schody i zaliczona gleba. W tramwajach albo tak zimno, że szyby można skrobać, albo tropiki. I jeszcze katary, kaszle i ból głowy.
Jedynym lekarstwem jest się zakopać pod pierzynę (oczywiście wcześniej ubrać dres, gruuuuubą bluzę i włochate skarpetki), zaparzyć cały dzbanek herbaty, zjeść milion cukierków i oglądać stare wakacyjne zdjęcia. A do wakacji tyle jeszcze ponurych dni... Przynajmniej jak trzeba wstać, to się jasno już robi. A nie tak jak jeszcze tydzień temu: ciemno wszędzie, głucho wszedzie...